Radomski muzyk i kompozytor wspomina Krzysztofa Krawczyka

wtorek 13.04.2021 11:06

Planowaliśmy koncerty w świątyniach. Śmierć wspaniałego artysty uniemożliwiła nasze plany…

– Kilka razy spotkałem w swoim artystycznym życiu wspaniałego muzyka i kompozytora Krzysztofa Krawczyka – opowiada Robert Grudzień. – Pierwszy raz to było w Łodzi, jeszcze podczas moich studiów. Na łódzkim osiedlu Lumumby, w klubie muzycznym. Później podczas wielu tras koncertowych. Ostatnie nasze spotkanie odbyło się na wspólnym występie w amfiteatrze w Toruniu. Był to rok 2014. Krótko przed występem nawiązałem do osobistej rozmowy z Krzysztofem Krawczykiem, proponując byśmy wspólnie ruszyli w trasę po świątyniach z programem papieskim JP II. Był bardzo zainteresowany moim pomysłem, ale wiele obowiązków, a później choroba przekreśliły nasze plany.

 

We wspomnieniach Roberta Grudnia Krzysztof Krawczyk to wspaniały artysta, znakomity kompozytor. W różnych dekadach swojej kariery również pomijany a wręcz lekceważony. – Cieszę się – mówi radomianin – że był zadowolony ze swojego życia  artystycznego. Na koncertach zawsze tłumnie dopisywała publiczność. Tak było również podczas naszego koncertu w 2014 roku w Toruniu, gdzie wystąpiliśmy z udziałem Jerzego Zelnika i Halina Łabonarskiej – dodaje Robert Grudzień.

 

 



Komentarze

komentarze