Żegnaj, Jurku

czwartek 28.01.2021 19:49

Radomskie środowisko dziennikarskie ze smutkiem i żalem żegna Jerzego Madejskiego, znanego redaktora, którego aktywność zawodowa znacznie wykraczała poza pisanie tekstów.

 

Urodzony w Radomiu w 1942  r., całe życie zawodowe związał z naszym miastem. Ukończył Wydział Polonistyki na Uniwersytecie Łódzkim, pracę rozpoczął w Wydziale Kultury Urzędu Miejskiego. Jednak kariera urzędnicza była w zdecydowanej sprzeczności z jego temperamentem.

Rozpoczął więc przygodę z dziennikarstwem, od zakładowego pisma RZPS „Radoskór” – „Echo skórzanych”. Stąd niebawem trafił do radomskiego Oddziału dziennika „Słowa ludu”. Pisał informacje i artykuły publicystyczne o ważnych problemach z życia miasta, a także wyszukiwał ciekawych ludzi, których sylwetki prezentował na łamach gazety. Pisał i fotografował.

Po przejściu na emeryturę, na wiele lat związał się z Wyższą Szkołą Handlową, gdzie na dziennikarskich studiach licencjackich przygotowywał adeptów pióra. Redagował ze studentami „Gazetę Radomską” – pismo, które było bardziej miejskie niż uczelniane. Jurek dawał najlepszy przykład młodzieży akademickiej, fotografując i pisząc szczególnie chętnie na temat historii i kultury. W swoich tekstach wykazywał się dużą wiedzą, ale i doświadczeniem zawodowym.

 

Łamy pisma z czasem okazały się dla red. Jerzego Madejskiego niewystarczające, zaczął pisać utwory prozatorskie. Ma w swoim dorobku m.in. tomik opisujący związki Bolesława Leśmiana z Iłżą. Świadectwem dorobku w dziedzinie fotografii były zaś indywidualne wystawy, dokumentujące miejsca, które zwiedzał. A był niewątpliwie globtroterem z zamiłowania, który  zaliczył dziesiątki zakątków Polski i Europy.

 

A Jurek prywatnie, jakiego zapamiętamy? Koleżeński, życzliwy, otwarty, z dużym poczuciem humoru, mający (a który mężczyzna jej nie ma) słabość do kobiet. Dobry mąż, ojciec i dziadek dwóch ukochanych wnuków. Ale to dość banalne. Na pewno w krajobrazie śródmiejskich ulic będzie brakować jego charakterystycznie pochylonej sylwetki z torbą na ramieniu, w której zawsze było miejsce na aparat fotograficzny. Krótkie pytanie: co słychać, kończyło się barwną relacją z tego, czym aktualnie się zajmuje.

 

Uroczystość pogrzebowa – w piątek, 29 stycznia br. o godz. 13 w Katedrze O.N.M.P. Red. Jerzy Madejski będzie pochowany na cmentarzu parafialnym w Wojciechowie.

 

Fot. ze zbiorów Muzeum Okręgowego



Komentarze

komentarze