Kradzieże stroiszu

piątek 30.10.2020 20:21

 Jodła pod szczególnym nadzorem.
Okres przed dniem Wszystkich Świętych to czas wytężonej pracy Straży Leśnej. Wiąże się to z nasilonymi kradzieżami stroiszu. Tradycja zdobienia grobów wiązankami na bazie stroiszu jodłowego ma negatywne konsekwencje dla lasu. Pomimo działań leśników duża część oferowanych na rynku gałązek jodłowych pozyskiwana jest nielegalnie. W tym okresie niszczone są również inne rośliny, w tym chronione mchy, z których również wykonywane są ozdobne kompozycje na groby.

 

 

 

Szczególnie teraz, przed dniem Wszystkich Świętych proceder kradzieży stroiszu przybiera na sile, drugi szczyt aktywności złodziei przypada na okres przed Bożym Narodzeniem. Niestety także o innych porach roku notowane są przypadki kradzieży stroiszu – przykładem było zdarzenie w Nadleśnictwie Radom z lata tego roku. Leśnicy stale apelują o świadome kupowanie wieńców i wiązanek, tak by nie przyczyniać się do szkód w lasach.

Złodzieje stroiszu niszczą przede wszystkim młode jodełki, często ogołacając je z niemal wszystkich gałązek. Tak uszkodzone drzewko w najlepszym razie będzie się regenerować przez kilka sezonów, jednak często z braku aparatu asymilacyjnego obumiera. Proceder ten jest szczególnie dotkliwy dla jodłowych młodników w lasach świętokrzyskich, małopolskich i podkarpackich, gdzie jodła występuje pospolicie. Oznacza to, że większość oferowanego stroiszu w Polsce pochodzi właśnie z wymienionych regionów, w pozostałych bowiem ten gatunek drzew jest rzadki lub nie występuje wcale.

Jodła występuje w składzie drzewostanów niemal całej RDLP w Radomiu. Ogółem zajmuje 10% powierzchni na tym terenie, a złożone strukturalnie, wielopiętrowe drzewostany, w których panuje jodła, są liczne zwłaszcza w Górach Świętokrzyskich. Udział jodły na terenie nadleśnictw położonych w Puszczy Świętokrzyskiej przekracza 26% i w dużej mierze odnawia się ona naturalnie. Niestety tu szkody wyrządzane co roku przez złodziei stroiszu są bardzo częste. Przypadki kradzieży gałęzi jodłowych zdarzają się jednak też na Mazowszu, na przykład w Puszczy Kozienickiej. Tu udział jodły wynosi nieco ponad 3%, ale rośnie – leśnicy wzbogacają skład gatunkowy drzewostanów sadząc ją pod osłoną, a tam, gdzie jodła jest już w składzie inicjują odnowienie naturalne. Obraz sosnowych lasów podbitych jodłowymi podrostami, tu i ówdzie przedostającymi się do górnego piętra drzewostanu jest charakterystyczny dla żyźniejszych fragmentów tego terenu. Szczególnie dotkliwe są przypadki dewastacji drzewostanów jodłowych w miejscach, gdzie została ona podsadzona z myślą o przebudowie drzewostanów, tak by były one odporniejsze i bardziej różnorodne.

Jeden metr przestrzenny stroiszu jodłowego to zwykle ok. 600 do 1000 gałązek! By przygotować taką partię jedliny, złodzieje niszczą nawet kilkanaście arów gęstego odnowienia jodłowego. Dzieje się tak pomimo oferty sprzedaży stroiszu przez większość jednostek Lasów Państwowych na południu kraju. W wielu nadleśnictwach celowo planuje się zabiegi hodowlane w drzewostanach jodłowych na okres przedświąteczny. Okazuje się jednak, że dla odbiorców hurtowych korzystniejszy jest zakup gałązek pozyskiwanych z najmłodszych drzewek cechujących się delikatniejszymi gałązkami, których znacznie więcej mieści się w metrze przestrzennym niż z gałęzi starszych drzew wycinanych legalnie w ramach zabiegów hodowlanych. W ostatnich dniach do takiej kradzieży doszło na terenie Nadleśnictwa Zagnańsk, gdzie leśniczy natknął się wieczorem na ludzi stojących przy lesie, którzy niestety zbiegli z miejsca zdarzenia. Podejrzewając, że chodzi o kradzież stroiszu, sprawdził teren i znalazł  miejsce, gdzie drzewka obłamano z gałęzi, a także porzucone wiązki stroiszu. Kilka arów lasu z młodymi jodłami zostało zniszczonych.

Przeciwdziałając szkodom w okresie przed Wszystkimi Świętymi oraz przed świętami Bożego Narodzenia leśnicy, w szczególności straż leśna prowadzą całodobowe patrole w okolicach narażonych na kradzieże. W tym okresie intensywna jest też współpraca z jednostkami policji, straży miejskiej, straży łowieckiej i inspekcją transportu drogowego, która realizowana jest na podstawie podpisanych porozumień. Organizowane są wspólne akcje i patrole, w tym skierowane gównie na kontrolę punktów sprzedaży stroiszu pod kątem posiadania dokumentów potwierdzających legalność pochodzenia oferowanego towaru. Mimo nagłaśniania problemu Straż Leśna stwierdza corocznie kilkadziesiąt przypadków nielegalnego pozyskiwania gałązek. Strażnicy dla wykrycia sprawców niszczenia odnowień jodłowych posługują się również kamerami. Przestępcy ujęci na gorącym uczynku muszą się liczyć z karami. Mandat za kradzież stroiszu wynosi do 500 zł, sprawy często są także kierowane do sądu.

W analogicznym okresie poprzedniego roku w czasie działań, których głównym celem było przeciwdziałanie kradzieżom stroiszu przed dniem Wszystkich Świętych na terenie RDLP w Radomiu strażnicy stwierdzili 5 przypadków nielegalnego pozyskania stroiszu, skontrolowali 115 pojazdów i 105 osób. Prowadząc działania związane z akcją odnaleziono również 13 wnyków oraz został stwierdzony 1 przypadek kłusownictwa, 9 przypadków kradzieży drewna, 1 zaśmiecania lasu i 1 kradzieży mienia. Nałożono 10 mandatów na łączną kwotę 1950 zł i zastosowano 56 pouczeń. Wszczęto 14 postępowań wyjaśniających.

Kupując wiązankę na grób swoich bliskich, warto zapytać o pochodzenie gałązek, z których została zrobiona. Uczciwy sprzedawca nabywając stroisz otrzymuje w nadleśnictwie odpowiedni dokument potwierdzający legalność zakupu.

Edyta Nowicka, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu

 

 

 



Komentarze

komentarze