Mazowieckie oddziały ZUS

niedziela 10.11.2019 15:30

Wychowały co najmniej czworo dzieci, ukończyły wiek emerytalny i znajdują się w trudnej sytuacji finansowej. ZUS wypłaca im rodzicielskie świadczenie uzupełniające.

Od marca do początku października ZUS przyznał prawo do ponad 50,6 tys. rodzicielskich świadczeń uzupełniających. Pieniądze wypłacają także mazowieckie oddziały ZUS. Najwięcej, bo aż 1417 świadczeń, płocki oddział ZUS (obszar działania to północna część województwa). Trzy warszawskie oddziały przyznały 1043 emerytur matczynych, radomski (południowa część) 946, a siedlecki (wschodnia) 546. Łącznie mazowieckie placówki ZUS wypłacają 3952 rodzicielskie świadczenia uzupełniające.

Zdecydowana większość matek (a także kilku ojców) w województwie, którzy złożyli w ZUS wniosek o świadczenie, to osoby w wieku 60-69 lat (3458 z 4301), ale zdarzały się również dużo starsze, tzn. z przedziału od 90 do 99 lat (14 osób). Z analizy złożonych wniosków wynika również to, że większość wychowała czworo dzieci, czyli ustawowe minimum (2325 z 4301). Pojawiły się jednak także osoby, które zadeklarowały nawet więcej niż dziewięcioro dzieci. Nie były to pojedyncze przypadki, bo tak liczne potomstwo zgłoszono w województwie aż 107 razy. Najwięcej, tj. po 35 takich wniosków, złożono w płockim i radomskim oddziale ZUS.

Mazowieckie oddziały ZUS wydawały także decyzje odmowne. Było ich w sumie 349. Powody nieprzyznania świadczenia to zazwyczaj sytuacja materialna wnioskodawcy lub wychowanie mniej niż czworo dzieci.

Dla kogo rodzicielskie świadczenie uzupełniające?

Rodzicielskie świadczenie uzupełniające może otrzymać matka, która urodziła i wychowała co najmniej czworo dzieci, a w przypadku jej śmierci albo porzucenia dzieci – ojciec. Dzieci nie muszą być biologiczne, mogą być adoptowane bądź współmałżonka. Dodatkowe kryteria, aby otrzymać świadczenie, to: ukończenie wieku emerytalnego (kobiety 60 lat, mężczyźni 65 lat), brak środków niezbędnych do życia oraz obywatelstwo polskie lub prawo pobytu. Trzeba także mieszkać w Polsce.Co ważne, świadczenia mogą nie otrzymać osoby, które zostały pozbawione władzy rodzicielskiej lub gdy była ona ograniczona.

Rodzicielskie świadczenie uzupełniające wynosi maksymalnie tyle, ile emerytura minimalna (obecnie 1 100 zł brutto). Jeżeli ktoś nie pobiera emerytury, to otrzyma właśnie 1 100 zł. Natomiast Ci, których emerytura jest niższa niż emerytura minimalna, otrzymają dopełnienie do tej kwoty. Jeżeli więc obecna emerytura wynosi np. 800 zł, to zostanie ona podwyższona o 300 zł, czyli do 1 100 zł. Osoby, których obecne świadczenia są wyższe niż emerytura minimalna, nie będą mogły skorzystać z rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego.Wypłata matczynej emerytury przysługuje od pierwszego dnia miesiąca, w którym Prezes ZUS wyda decyzję w danej sprawie.

ZUS pomaga

Nowe świadczenie weszło w życie 1 marca, ale z racji dużego zainteresowania ZUS przyjmował dokumenty już od połowy lutego. Na salach obsługi czekają przeszkoleni pracownicy, którzy poza udzielaniem szczegółowych informacji pomagają także w wypełnieniu wniosków i oświadczeń.Dokumenty można składać w placówkach ZUS lub KRUS (w przypadku osób posiadających okresy ubezpieczenia rolniczego). Wniosek powinien zawierać m.in. dane osobowe, PESEL lub nr dowodu osobistego bądź paszportu, datę urodzenia, miejsce zamieszkania, wskazanie świadczenia o które się ubiegamy i sposób jego wypłaty oraz podpis. Do wniosku należy dołączyć: akty urodzenia dzieci lub orzeczenia sądu o powierzeniu sprawowania pieczy zastępczej, numery PESEL dzieci oraz oświadczenie o sytuacji osobistej, rodzinnej, majątkowej oraz innych okolicznościach niezbędnych do przyznania świadczenia. Należy też zaznaczyć czy posiadało się przerwy w wychowywaniu dzieci, jak długie oraz podać ich przyczynę. Gdy wnioskodawcą jest ojciec trzeba podać także datę śmierci matki lub porzucenia przez nią dzieci. Okoliczności przedstawione w oświadczeniu mogą być potwierdzone np. zaświadczeniami z urzędu skarbowego czy urzędu gminy.

Piotr Olewiński

Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS województwa mazowieckiego



Komentarze

komentarze