Umowa przez telefon?

wtorek 8.01.2019 17:48

Umowa przez telefon? Najpierw czytaj, potem podpisuj!

 

 

 

 

 

 

 

W 2017 roku oszuści podający się za pracowników firm pożyczkowych, telekomunikacyjnych itp., zdołali wyłudzić od polskich seniorów aż 19 mln zł. W przestępczym procederze często używany jest telefon. Podczas rozmowy telefonicznej można nie tylko paść ofiarą przestępstwa (np. wyłudzenia danych osobowych), ale również zawrzeć niekorzystny kontrakt. Doświadczenie pokazuje, że takie sytuacje wcale nie należą do rzadkości, a powodem tego są m.in. pośpiech i nieznajomość prawa. Jak zawierać umowę przez telefon? Oto garść porad od ekspertów Intrum.

Telemarketing to narzędzie szczególnie chętnie wykorzystywane przez telekomy, ubezpieczycieli, parabanki, a także sieci handlowe, które w ten sposób sprzedają swoje produkty lub usługi. Z jednej strony takie rozwiązanie jest bardzo wygodne dla konsumentów, którzy nie muszą odwiedzać stacjonarnych punktów obsługi, aby np. przedłużyć kończący się abonament, z drugiej jednak może zainicjować lawinę problemów. Warto bowiem pamiętać, że czytane przez telefon warunki umowy bywają o wiele mniej czytelne niż te, które przedstawia się nam w formie pisemnej. Ponadto doświadczenie już wielokrotnie pokazało, że telemarketing bywa często przykrywką dla oszustów, którzy – podszywając się pod różnego rodzaju firmy i instytucje – próbują np. wyłudzać dane osobowe swoich ofiar.

– Następstwem takich przestępstw i nie do końca świadomego zawarcia umowy przez telefon, mogą być poważne problemy finansowe. Przykładem może być zaciągnięcie pożyczki na niekorzystnych warunkach, o których nie usłyszeliśmy podczas rozmowy z konsultantem czy wybór drogiego abonamentu, który trzeba będzie opłacać przez kilka lat. Wbrew pozorom, takie ryzyko nie dotyczy tylko osób w podeszłym wieku, które nierzadko ulegają presji sprzedawców i nie mają w zwyczaju porównywania cen produktów oferowanych w Internecie, ale każdego z nas, ponieważ w natłoku codziennych obowiązków, nietrudno o podjęcie niewłaściwej decyzji w trakcie rozmowy telefonicznej – komentuje Marcin Dynak, ekspert Intrum.

Umowa na odległość tylko z potwierdzeniem

Przykłady fatalnego finału zawarcia umowy przez telefon mnożą się na internetowych forach. Poszkodowani skarżą się m.in. na niekorzystne oferty utrzymania domen stron www. Podczas rozmów z konsultantami byli oni przekonani, że abonament za kilka wybranych domen wyniesie 299 zł za cały okres trwania umowy. W rzeczywistości jednak konsultant podawał cenę wyłącznie za rok utrzymania jednej domeny, więc przy wykupieniu kilku adresów stron www i podpisaniu umowy na 2 lata, kwota okazywała się wyższa nawet o ponad tysiąc złotych rocznie. Podobne sytuacje dotyczą wykupienia usług telekomunikacyjnych, w tym również Internetu mobilnego. Klienci przekonani o tym, że zamówili tanią usługę, otrzymują faktury czterokrotnie wyższe, niż zostało im to przedstawione przez telefon. Należy zwracać także uwagę na przedłużanie umowy z operatorem sieci komórkowej. Choć w takiej sytuacji najczęściej zawieramy aneks do istniejącej już umowy, to może on zawierać niekorzystne zmiany, o czym nierzadko dowiadujemy się dopiero przy otrzymaniu faktury do zapłaty. Marcin Dynak, ekspert Intrum radzi co zrobić, by uniknąć takich problemów:
– Kiedy zawieramy umowę na odległość, czyli przez telefon, jest ona ważna tylko pod kilkoma warunkami. Gdy sprzedawca zaprezentuje nam ofertę, a my ją przyjmiemy, to nasze ustalenia muszą być potwierdzone pisemnie lub na innym nośniku trwałym. W praktyce oznacza to przesłanie umowy kurierem lub e-mailem. Jeżeli jej nie podpiszemy (lub nie wyślemy potwierdzającej wiadomości), umowa jest nieważna. Niektóre nierzetelne firmy pomijają jednak ten obowiązek, zakładając, że klient nie ma odpowiedniej wiedzy o swoich prawach i uznaje, że zawarł wiążącą umowę przez telefon. Co ważne, nawet gdy podpisaliśmy przesłane dokumenty, mamy prawo do odstąpienia od zawartej transakcji. Możemy zerwać umowę w ciągu 14 dni od daty jej zawarcia i to bez podawania przyczyny naszej decyzji. W przypadku zamówienia produktów, czas ten liczy się od dnia otrzymania przesyłki z towarem – tłumaczy Marcin Dynak. 

Ważne, aby dokładnie zapoznać się z proponowanymi warunkami nie tylko podczas rozmowy z konsultantem czy sprzedawcą, ale także na spokojnie w domu, gdy już otrzymamy dokument „do ręki”. Może bowiem zdarzyć się, że np. w przypadku przedłużenia umowy z operatorem telefonii komórkowej, atrakcyjna cena abonamentu wiąże się z rabatem udzielonym czasowo, np. przez okres 3 miesięcy, a zawarta przez nas umowa będzie trwała rok lub dwa lata. Przedstawiciel firmy, który do nas dzwoni, ma obowiązek dokładnego poinformowania nas o wszystkich istotnych elementach danej oferty, ale niestety, firmy stosują różne, wątpliwe etycznie praktyki, aby tylko zwiększyć sprzedaż. Nie złapiemy się na nie i nie popadniemy w kłopoty finansowe, jeżeli będziemy znali swoje prawa i rozumieli każdy zapis umowy, którą chcemy podpisać. 

Uwaga na „wrażliwe dane”

Zawierając umowę przez telefon, trzeba zachowywać ostrożność i pamiętać o tym, że po drugiej stronie słuchawki może znajdować się nie tylko przedstawiciel firmy, ale i potencjalny oszust. Jeśli uda mu się wyłudzić od nas dane, takie jak: numer PESEL, numer dowodu osobistego, hasła abonenckie dla klientów telefonii czy do bankowości elektronicznej, może on usiłować posłużyć się naszą tożsamością do popełnienia przestępstwa. Jak wynika z raportu InfoDok, tylko w samym III kw. 2018 r. oszuści próbowali wyłudzić 120,5 mln zł, posługując się cudzą tożsamością. Statystycznie, każdego dnia dochodzi do prób wyłudzeń wartych łącznie 1,3 mln zł . Suma ta dotyczy tylko zgłoszonych przypadków, więc można przypuszczać, że rzeczywista skala tego procederu jest znacznie większa. Oszustwa te dotyczą prób zaciągania pożyczek przy użyciu zarówno skradzionych dokumentów, jak i wyłudzonych danych osobowych. Niestety, poszkodowana osoba najczęściej dowiaduje się o tym, że zaciągnięto kredyt lub pożyczkę na jej dane, dopiero wtedy, gdy otrzymuje wezwanie do zapłaty z banku lub gdy, z powodu braku regulowania należności, sprawą zaczyna interesować się firma windykacyjna, a w przypadku najczarniejszego scenariusza – komornik.
– Udowodnienie, że to nie my zaciągnęliśmy pożyczkę, często zajmuje dużo czasu, kosztuje też wiele nerwów i pieniędzy. By uniknąć takich kłopotów, nie podawajmy osobom trzecim danych jednoznacznie nas identyfikujących, jeżeli nie mamy pewności, że dzwoni do nas „znajomy” konsultant z sieci komórkowej lub pracownik banku, z którego oferty już wcześniej korzystaliśmy. Jeżeli chcemy zawrzeć umowę przez telefon, co będzie wymagać od nas podania takich danych, upewnijmy się, z jakiej firmy dzwoni nasz rozmówca i ustalmy jego personalia. W innym przypadku nie ufajmy takim osobom i pod żadnym pozorem nie podawajmy danych, które mogą posłużyć do zawarcia jakiejkolwiek umowy. W praktyce, by zaciągnąć pożyczkę przez telefon, wystarczy często tylko imię, nazwisko i numer PESEL. Przestępcy doskonale wiedzą, jak podszyć się pod pracowników telekomów, banków czy nawet dostawców prądu. Jeśli padniemy ofiarą przestępstwa, powinniśmy od razu zgłosić sprawę na policję. Tak samo powinniśmy postąpić w momencie, gdy zgubiliśmy lub ktoś ukradł nam portfel, w którym znajdował się dokument tożsamości. Kradzież kart płatniczych zgłośmy niezwłocznie w banku. W ten sposób ograniczamy ryzyko, że nasze dane osobowe zostaną wykorzystane przez złodziei – radzi Marcin Dynak, ekspert Intrum.

Pamiętajmy, że potencjalnych kłopotów wynikających z zawarcia umowy na odległość można uniknąć. Wystarczy tylko dokładnie zapoznać się z jej warunkami oraz w razie potrzeby wyjaśnić z konsultantem wszystkie niejasności. 

I najważniejsze – chrońmy nasze dane osobowe. Nie podawajmy ich „podejrzanym” osobom. Numery telefonów, z których regularnie otrzymujemy „wątpliwe” oferty, możemy zablokować. W ostateczności można także zastrzec własny numer telefonu komórkowego, by był niedostępny dla przypadkowych osób.

Intrum

oprac. : eGospodarka.pl

 



Komentarze

komentarze