Teatr podsumowuje rok 2018

sobota 29.12.2018 11:06

 

 

 

 

 

 

Teatr Powszechny w Radomiu: to był bardzo dobry rok!

Kończący się 2018 rok był w Teatrze Powszechnym im. Jana Kochanowskiego wyjątkowy z kilku powodów. – Przede wszystkim osiągnęliśmy w nim rekordowy  w 40-letniej historii radomskiej sceny wynik 82 417 widzów, dla których zagraliśmy 459 przedstawień – informuje Anna Kulpa, sekretarz literacki.

W ciągu minionych dwunastu miesięcy na afisz trafiło siedem nowych tytułów, w tym m.in. świetnie przyjmowana adaptacja „Ferdydurke”, sztuka „Ja, Feuerbach”, ciesząca się niesłabnącym powodzeniem realizacja „Ani z Zielonego Wzgórza”, autorski spektakl Andrzeja Sadowskiego „Jestem” czy pełna wdzięku i ukochana przez najmłodszych widzów „Daszeńka” w reżyserii Marka Zakostelecky’ego.

Obecnie  trwają przygotowania  do kolejnych dwóch przedstawień – sylwestrowej premiery muzycznej wersji Fredrowskich „Dam i huzarów” w reżyserii Macieja Wojtyszki, z muzyką Jerzego Derfla, oraz polskiej prapremiery znakomitej sztuki brytyjskiego dramaturga i reżysera Micka Gordona „Bea” w reżyserii Andrzeja Bubienia (spektakl będzie na afiszu od  3 lutego 2019).

Ilość sprzedanych biletów świadczy o sympatii i uznaniu, jakim obdarzyli teatr  widzowie, ale także jest miernikiem jakości pracy całego zespołu i jej wartości artystycznej, którą potwierdzają nie tylko bardzo dobre recenzje w mediach branżowych, ale także zainteresowanie ze strony teatralnych festiwali (po aktorskiej nagrodzie zespołowej XIII Festiwalu Gombrowiczowskiego dla twórców spektaklu „Ferdydurke”, przedstawienie zostało zakwalifikowane do IV edycji Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa”, prowadzone są także m.in. rozmowy o udziale naszego teatru w bardzo prestiżowym dla polskiego teatru wydarzeniu, jakim od 39 lat są Warszawskie Spotkania Teatralne).

Sumując rok w radomskim Powszechnym, trudno byłoby nie wspomnieć o XIII Międzynarodowym Festiwalu Gombrowiczowskim, podczas którego, w październiku, miasto gościło wiele teatralnych osobistości i z radością. Wydarzenie doczekało się jubileuszu, 25-lecia imprezy. – Udało nam się pozyskać dodatkowe środki (ogółem prawie 900 tys. zł!), dzięki którym doposażyliśmy w sprzęt dużą scenę, zorganizowaliśmy Festiwal i urządziliśmy bufet dla publiczności – podkreśla A. Kulpa.

 I dodaje: –  Obiecujemy, że nie osiądziemy na laurach. W 2019 roku chcielibyśmy dynamicznie rozwinąć ideę Festiwalu Gombrowiczowskiego, szykujemy się do paru kolejnych wielkoobsadowych produkcji, które – mamy nadzieję – przypadną publiczności do gustu, współpracować będziemy ze  znakomitymi reżyserami, m.in. Pawłem Aignerem, Katarzyną Deszcz, Andrzejem Bubieniem, Grzegorzem Jaremką. Złożyliśmy też do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego kilka nowych wniosków, dzięki którym chcielibyśmy zrobić następny krok w kierunku poprawy infrastruktury budynku oraz powrócić do działalności popularyzatorsko-edukacyjnej. Zrobimy wszystko, by kolejny rok był dobry (albo i jeszcze lepszy), czego sobie i Państwu życzymy.

Galeria:



Komentarze

komentarze